Warsztaty dziennikarskie

W ubiegłym miesiącu zorganizowaliśmy warsztaty dziennikarskie w trzech wybranych szkołach, w Milanówku, Warszawie i Puławach. Mogliście już zobaczyć fotorelacje z nich, a teraz czas na podzielenie się naszymi spostrzeżeniami i refleksjami.

Jak zawsze w przypadku nowych pomysłów nie do końca da się przewidzieć przebieg zajęć. Mieliśmy ustalony plan i cele do zrealizowania. Duet ekspertów prowadzących warsztaty łączył doświadczenie dziennikarskie z wieloletnią praktyką dydaktyczną. Mimo tego, że techniki angażowania uczestników do aktywnego udziału w zajęciach nie były prowadzącym obce, to – jak przyznawali po zakończonych warsztatach – sami byli zaskoczeni tym, z jak wielkim entuzjazmem i zaangażowaniem uczniowie podeszli do ćwiczeń i dyskusji.

Dużą zaletą warsztatów jest ich strona praktyczna. Teoria w odpowiedniej dawce oczywiście była przekazana, ale przede wszystkim w formie opowieści, ciekawostek i poprzez zadawanie uczniom pytań, którzy sami dochodzili dzięki temu do oryginalnych odpowiedzi. Dialog, który udało się nawiązać z uczestnikami był niezwykle ciekawy i inspirujący również dla prowadzących. Każdy segment tematyczny warsztatów wiązał się z ćwiczeniami. Uczniowie układali pytania do wywiadu ze swoim idolami, co pozwoliło nam poznać ich zainteresowania. Jak zawsze w przypadku zajęć z dziećmi najciekawsza okazała się nauka poprzez kreatywną zabawę. Po zapoznaniu się z zasadami tworzenia tytułów artykułów, wspólnie wymyślaliśmy rożne nagłówki dla newsów. Niektórzy stawiali na humor, inni na kontrowersję, a jeszcze inni na rzeczową informację.

Podobnym przykładem nauki poprzez zabawę była również praca w aplikacjach do obróbki zdjęć i video. Młode pokolenie doskonale operuje smartfonami i na co dzień wykonuje mnóstwo zdjęć. Podczas warsztatów uczniowie mieli okazję do przekucia swojej codzienności w formę sztuki. Dzieci wykazywały się dużą dozą intuicji i trafnie odgadywały, które z pokazywanych przez nas przykładowych zdjęć w czasie ćwiczeń jest dobrze skomponowane, a które im się nie podobają. Ich spostrzeżenia wskazywały na dużą wrażliwość estetyczną i artystyczną.

Po zajęciach uczestnicy potrafili opowiedzieć, jak powinno wyglądać dobre zdjęcie i jakie triki mogą przy ich robieniu stosować. Przede wszystkim nie chodziło nam o typowe upiększanie selfie. Naszym celem było zwrócenie ich uwagi na dobrze skomponowane zdjęcie i oddanie za jego pomocą zamierzonego rezultatu. Nie zapominaliśmy jednak o otwieraniu się na piękno codzienności i dostrzeganie tego, co nas otacza. Efektem tego zabiegu były fotografie najbliższego otoczenia uczniów, czyli szkoły, które dzięki detalom, ciekawej perspektywie i edycji nabrały zupełnie nowego znaczenia. Uczniowie widzieli rezultaty swojej pracy i entuzjastycznie deklarowali, że w przyszłości będą te nowe umiejętności rozwijać.

Paradoksalnie naszym celem nie było zachęcenie uczestników do wybrania zawodu dziennikarza. Przede wszystkim chcieliśmy zachęcić dzieci do samodzielnego poszukiwania swoich pasji. Współczesność oferuje wiele wspaniałych narzędzi do rozwijania zainteresowań. Nie chodzi tylko o chodzenie na zajęcia dodatkowe, ale uważne spojrzenie na tematy i dziedziny, które dziecko intuicyjnie chce podejmować, a dzięki temu czerpie z tego radość i satysfakcję. Naszym cichym marzeniem było również zaangażowanie uczniów w otwartą dyskusję na temat świata informacji i ich odczuć co do niego. Dzięki temu zajęcia były bardzo efektywne, gdyż uczestnicy wiedzę przekazaną przez prowadzących, łączyli ze swoją, co zaowocowało świetnymi tekstami prasowymi, które na bieżąco wspólnie omawialiśmy. Nie towarzyszyła temu ocena czy porównywanie prac, a otwarta rozmowa nawiązująca do pracy profesjonalnej redakcji, w której cały zespół omawia poruszane tematy. Wartością dodaną warsztatów była intensywna praca w grupach, które łączyły podobne zainteresowania. Oprócz nawiązania nici porozumienia, uczniowie uczyli się wypracowywania najlepszego efektu w postaci tekstu prasowego.

Na koniec warto dodać, że ukoronowaniem naszej pracy były pytania o kolejne takie zajęcia oraz o przedłużenie czasu trwania warsztatów. Dostaliśmy mnóstwo zdjęć i filmów autorstwa naszych młodych adeptów sztuki dziennikarskiej. Jak powiedział Konfucjusz:

Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.

Dziękujemy i trzymamy za Was kciuki!