Czy tabletowe lekcje mogą pomóc maturzyście?

Tablety i smartfony na lekcjach języka angielskiego w szkole średniej? Brzmi trochę niepoważnie – wszak podręczniki pękate, repetytoria grubaśne, słowniki i zbiory zadań maturalnych nie do opanowania w dwa i pół roku pracy w ogólniaku, a czasu na realizację podstawy programowej  mało, wciąż za mało… No i konieczność trenowania technik egzaminacyjnych, i ta wielka odpowiedzialność – wynik egzaminu maturalnego najczęściej decyduje również o przyszłości licealistów. Wiadomo, że nauce sprzyjają emocje, zabawa, ruch, element niespodzianki, współpraca z rówieśnikami… Ale to chyba dobre dla uczniów podstawówek i gimnazjalistów?  A jednak okazuje się, że nawet poważnemu licealiście z tabletem jest po drodze i… do twarzy, co spróbuję uzasadnić podając przykład TIK-owych zajęć dla maturzystów, kształtujących zarówno umiejętności receptywne, jak i produktywne starszych uczniów.

TABLET W ROLI EGZAMINATORA, czyli SYMULACJA MATURY USTNEJ

Seria lekcji została przeprowadzona w klasie maturalnej LO im. Noblistów Polskich w Rydułtowach w kwietniu 2015. Symulacja egzaminu nie była dla nas niczym nowym – ćwiczyliśmy poszczególne zadania wiele razy. Całość egzaminu wraz ze skrupulatnym mierzeniem czasu i szczegółowym omówieniem przeżył każdy z uczniów. Jednak w „sali egzaminacyjnej” był wtedy tylko nauczyciel-egzaminator oraz egzaminowany. Wiemy jednak, że w trakcie prawdziwej matury ustnej zdający jest obserwowany i oceniany również przez drugiego nauczyciela przedmiotu spoza macierzystej szkoły, czasami również przez obserwatora OKE. Postanowiliśmy więc zatrudnić drugiego egzaminatora. Odpowiedzialną rolę tego cichego, skrupulatnie notującego wszystkie plusy i minusy obserwatora egzaminu powierzyliśmy… klasowym TABLETOM!

ETAP 1 – PRZYGOTOWANIE

Uczniowie zostali podzieleni na trzyosobowe grupy – losowego doboru dokonała za nas aplikacja Team Maker. Wspólnie znaleźliśmy dwa zestawy maturalne do wyboru z naszego repetytorium. Ustaliliśmy zasady współpracy. Trzyosobowe grupy pomagały sobie we wstępnym przygotowaniu zestawu w zakresie doboru słownictwa i struktur gramatycznych, kontroli realizacji wszystkich elementów treści, dopasowania argumentów. Praca w grupach zajęła nam pełną godzinę lekcyjną.

ETAP 2 – REALIZACJA

Według ustalonych zasad, każda osoba w grupie miała kolejno odgrywać role egzaminatora, zdającego oraz drugiego egzaminatora-obserwatora, czyli w naszym eksperymencie – operatora filmowego rejestrującego zdarzenie klasowym tabletem. Grupy pracowały jednocześnie, częściowo w sali lekcyjnej, częściowo na korytarzu przy sali ze względu na efekty uboczne – wzajemne zagłuszanie się. Etap drugi zabrał nam kolejną lekcję i dużą przerwę oraz dużo czasu „wolnego” z powodu problemów technicznych. Wszystkie zarejestrowane filmiki każdej z pięciu grup zostały wysłane na klasowy Google Drive. Pełny multimedialny zapis działań można podejrzeć w klasowej kolekcji Pearltrees „Matura ustna-symulacja egzaminu” http://www.pearltrees.com/tablet1/matura-symulacja-egzaminu/id13990271

ETAP 3 –  EWALUACJA

Kolejne trzy godziny zajęć lekcyjnych poświęcone zostały ćwiczeniom w stosowaniu kryteriów w ocenianiu egzaminu maturalnego oraz dyskusji. Wyposażeni w podręcznik-repetytorium z właściwym zestawem maturalnym oraz kryteria oceniania matury ustnej otwarte poprzez aplikację Pearltrees na stronie internetowej OKE, wspólnie oglądając zapisy egzaminu zdających na tablicy multimedialnej, staraliśmy się oszacować procentowy wynik kolejnych symulacji. Ustaloną liczbę punktów za treść, zakres struktur leksykalno-gramatycznych, poprawność, płynność wypowiedzi i wymowę  oraz procentowe wyniki umieściliśmy w notatkach w naszej kolekcji Pearltrees. Nie tylko ocena próbnego egzaminu była tematem naszych klasowych dyskusji. Zwracaliśmy też uwagę na elementy sztuki autoprezentacji; umiejętność pokonywania stresu i stosowania strategii egzaminacyjnych.

ETAP 4a – REFLEKSJE UCZNIÓW

Fragmenty wypowiedzi z anonimowej ankiety dla uczestników zajęć:

„Bardzo przydatne ćwiczenie, dowiedziałam się, jakich błędów unikać na prawdziwym egzaminie.”

„Próba dodała mi odwagi, czułam się jak na prawdziwym egzaminie.”

„Wiem, że sobie poradzę, jeśli będę kontrolował wykonywanie kolejnych punktów.”

„Symulacja pozwoliła mi wyobrazić sobie, jak to będzie (trudno) na prawdziwym egzaminie, dała mi doświadczenie.”

„Wiem, że nie mam przejmować się, że mnie ktoś ( coś-bo to był tablet w ręku koleżanki) obserwuje, mam skupić się na rozmowie z egzaminatorem.”

„Dobre przygotowanie to uczenie się na własnych błędach; niepotrzebnie straciłem punkty, a wydawało mi się, że odpowiadam bardzo dobrze.”

ETAP 4b – REFLEKSJE NAUCZYCIELA:

Uczniowie przyjęli i zrealizowali mój pomysł na ostatnie lekcje angielskiego przed egzaminem maturalnym chętnie i z wielkim zaangażowaniem. W zarejestrowanym materiale filmowym można zauważyć początkowe onieśmielenie zdających z powodu zewnętrznej obserwacji ze strony osoby trzeciej, niebiorącej bezpośredniego udziału w rozmowie egzaminacyjnej. U nas było to oko tabletu, na prawdziwym egzaminie będzie tę rolę pełnił drugi egzaminator-nauczyciel innej szkoły, a możliwe, że również obserwator z ramienia Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej. W miarę przyzwyczajania się do roli głównego bohatera zdarzenia, uczniowie zyskiwali na swobodzie,  zapominając o kamerze i skupiając się na interakcji z głównym egzaminatorem. Widoczne jest to na zdjęciach, które zrobiłam w trakcie symulacji. O ile w fazie przygotowania grupy często prosiły mnie o konsultację, na etapie rejestracji egzaminu uczniowie nie rozglądali się za mną, nie zauważyli nawet dyrektora, który wszedł na chwilę do naszej sali; byli w pełni pochłonięci zadaniem. Problemem był i zawsze będzie, czas szkolny dzielony na 45-minutowe lekcje. Udało mi się zrealizować cel zajęć tylko dlatego, że mam dwie godziny lekcyjne z tą samą klasą w jednym dniu. Rozdzielenie ćwiczenia na dwie lekcje w różnych dniach nie mogłoby dać równie dobrego rezultatu, nawet na etapie losowania i wspólnego przygotowania grup do realizacji zadania (inni uczniowie nieobecni w dwóch różnych dniach). Lekcje poświęcone ćwiczeniu umiejętności stosowania kryteriów oceniania egzaminu postrzegam jako bardzo przydatne w kontekście czekającej uczniów matury. Pozwoliły uczniom na przypomnienie sobie o konieczności stosowania poznanych technik egzaminacyjnych bez suchego studiowania tabelek i punktów. Owszem, studiowaliśmy tabelki, ale w celu samooceny i określenia wyniku kolegów, co zmieniło nudnawe przyswajanie zasad punktowania egzaminu w konkretne, celowe działanie. Bardzo się cieszę, że mogliśmy przetestować nasz poziom przygotowania do zbliżającej się matury bez nudnawej kserówki zestawu, w  kreatywny i przyjemny sposób, ucząc się nie tylko angielskiego, ale doskonaląc nasze sprawności TIK, stosowanie technik egzaminacyjnych oraz umiejętność autoprezentacji. Jak wynika z refleksji uczniów oraz analizy wyników prawdziwej matury (z reguły wyższych, niż próbne), zajęcia spełniły zadanie. Maturzyści ponownie oglądali symulacje przed samym egzaminem, już w domu, jako że wszyscy mają dostęp do klasowych zbiorów. Co więcej, z multimedialnego zapisu zadania w klasowej kolekcji Pearltrees korzystają kolejne roczniki uczniów, przygotowujących się do matury.

Mirosława Dyka-Płonka – nauczycielka języka angielskiego w LO im. Noblistów Polskich w Rydułtowach, laureatka Europejskiego Znaku Innowacyjności w Nauczaniu Języków Obcych European Language Label 2013, I Nagrody Ogólnopolskiego Konkursu „Nasz Projekt eTwinning 2014”, nominowana do tytułu „EDUinspirator 2015” w kategorii edukacja językowa. Ambasador programu eTwinning 2018-2019, Microsoft Innovative Educator Expert 2018-2019, edukacyjna bloggerka i  od ponad 4 lat szczęśliwa posiadaczka językowej pracowni tabletowej.